Kotki
Wiersz miesiąca
Wiersz na styczeń 2026 r.
„Rok”
Rok miesięcy ma dwanaście
Ja od stycznia tutaj zacznę.
Z Nim przychodzi Nowy Rok
Będzie to w marzenia skok.
Luty wkłada ciepłe buty,
Marzec lodem bywa skuty.
Kwiecień puszcza wiośnie oko
Maj już słońce ma wysoko.
Czerwiec grzeje nas cudownie
Lipiec wkłada krótkie spodnie.
Sierpień krzyczy na całego:
Chodź do wody mój kolego!
Wrzesień- kredki wkłada dopiórnika
Wyczekując Października.
O! Listopad za nim kroczy
Deszczem śmiało daje w oczy.
Hyc i grudzień mamy biały
W swoim zimnie doskonały.
Wiersz na grudzień 2025 r.
Dla Św. Mikołaja
Drogi Święty Mikołaj! Usiądź sobie i odpocznij,
Bo zmęczyłeś się na pewno.
Fotel już przygotowany, pali się w kominku drewno.
My też mamy coś dla Ciebie, wpierw podamy Ci ciasteczka.
I dostaniesz jeszcze od nas, Mikołaju kubek mleczka.
Dawno się nie widzieliśmy, miną przecież już rok cały.
Co się działo? Wiele rzeczy! Różne psoty i kawały…
Dużo o tym opowiadać, tylko po co? Szkoda czasu!
Nie ma o czym dyskutować, robić szumu i hałasu .
Bo w zasadzie, przyznać trzeba, całkiem fajne z nas dzieciaki.
Więc witają Cię serdecznie, wszystkie grzeczne przedszkolaki!
Wiersz na listopad 2025 r.
„Dzieciom”
Antoni Słomiński
Kiedy będę już duży,
Chcę się ludziom przysłużyć,
Chcę być dobry i miły,
By mnie dzieci lubiły.
Dużo czytać i umieć,
Żeby wszystko rozumieć.
Więcej siły mieć, abym
Mógł w potrzebie ratować
I z pomocą przyjść słabym.
Chcę być dobrym Polakiem,
Cały tydzień pracować,
A w niedzielę być ptakiem!
Wiersz na październik 2025 r.
"Dary jesieni"- I. Salach
Jesień stawia swoje kosze,
- piękne dary dla was niosę.
Z pola, sadu i ogrodu
nie zabraknie z lasu miodu.
Na jabłoni są jabłuszka,
z gruszy żółto błyszczy gruszka.
Śliwa - śliwki zrzuca w koszyk
na kompoty będzie dosyć!
Trzeba zwozić z pól ziemniaki,
brukiew, marchew i buraki.
Mama zrobi marynaty
dla córeczki, syna, taty.
Zimą w kuchni usiądziemy
przy słoikach się zbierzemy
i zapachnie lato u nas,
gdy za oknem gna wichura.Wiersz na wrzesień 2025 r.
Bestie
Agnieszka Frączek
Lepiej spotkać się ze smokiem
niż zobaczyć gołym okiem
owe bestie, złe okrutnie,
co rechoczą bałamutnie
i po brudnych łażą rękach...
Taki widok to udręka!
Czułki mają rozbrykane
(jak u stworów z obcych planet),
brzuchy grube niczym dynie,
a do tego kły olbrzymie,
siedem łap i uszy w paski...
To potwory? Nie – ZARAZKI!
Chciałbyś wiedzieć, w jaki sposób
(po cichutku, bez rozgłosu)
przegnać bestie te paskudne?
Umyj ręce, to nietrudne!